Strona główna > Od nas > Obietnice z wykopalisk – rząd bez pomysłu na służbę zdrowia?

Obietnice z wykopalisk – rząd bez pomysłu na służbę zdrowia?

Od 2014 roku chcemy wprowadzić kartę ubezpieczenia zdrowotnego, w takiej formule, w której będzie karta ubezpieczenia społecznego, jeden terminal i karta specjalisty medycznego – powiedział minister Michał Boni na dzisiejszej konferencji prasowej.

Minister przypomniał, że od 1 stycznia 2013 r. z pomocą numeru PESEL będzie można zweryfikować ubezpieczenia  w przychodniach i szpitalach. Testy tego systemu rozpoczęły się 15 października br. – Lekarz nie będzie się zajmował potwierdzaniem tego, czy pacjent ma uprawnienie, tylko będzie się zajmował leczeniem – podkreślił Minister. Zapowiedział też, że od 1 stycznia 2014 r.  będzie nareszcie wdrożony numer alarmowy 112.

Od czasu wygłoszenia tzw. „drugiego expose” premiera, nikt nie wypowiedział się w sprawach służby zdrowia. Dzisiejsze wystąpienie Boniego nie wnosi nic nowego. O elektronicznym systemie rejestracji pacjenta słyszymy już od bardzo dawna. O numerze 112 też. Nie ma jednak nadal żadnych informacji dotyczących systemowych zmian np. w NFZ. Jedyne co słyszymy, to likwidacja tej instytucji. Jednak nadal szuka się nowego prezesa dla Mazowieckiego Oddziału Funduszu. Po co, skoro i tak ma być lada moment taka rewolucja? W centrali NFZ też zatrudnia się kolejnych wice prezesów.

Kiedy usłyszymy konkretne zapowiedzi zmian, na które czeka nie tylko służba zdrowia, ale i sami pacjenci? Czy rząd nie ma pomysłu na radykalne zmiany? Czy szuka pieniędzy, by je wprowadzić? Skoro premier obiecuje zdobycie wielu miliardów złotych na nowe drogi, kolejne centrale do kontroli wydatkowanych funduszy, to czy nie znajdzie się w tej niebotycznej wręcz kwocie parę „groszy” na uzdrowienie służby zdrowia? Jak na razie widać, że nie ma na to żadnego pomysłu. Bo mówienie kolejny raz o elektronicznej karcie pacjenta czy „uruchomieniu” alarmowego numeru 112  brzmi jak opowieść z wykopalisk, które są już dawno odkryte. Tylko do którego muzeum je wywieźć?

Co obiecuje dzisiaj minister Michał Boni:

  •  Do 2014 r. chcemy wprowadzić kartę ubezpieczenia zdrowotnego i w pełni wdrożyć numer 112, umożliwiający wzywanie pomocy .
  • Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (KUZ) wraz z kartą specjalisty medycznego umożliwi dostęp poprzez specjalny terminal do danych o leczeniu pacjenta.
  • Szef MAC przypomniał, że od 1 stycznia 2013 r. za pomocą PESEL przychodnie i szpitale będą mogły weryfikować, czy pacjent jest ubezpieczony. Testy  systemu ruszyły 15 października. Dzięki temu „lekarz nie będzie się zajmował potwierdzaniem tego, czy pacjent ma uprawnienie, tylko będzie się zajmował leczeniem” – podkreślił Boni.
  • Minister zapowiedział też, że od 1 stycznia 2014 r. w pełni (w formacie cyfrowym) będzie działał numer 112, umożliwiający wyzwanie pomocy. „Myślimy o tym, jak różne rodzaje władzy publicznej mogą informować ludzi o różnego rodzaju zagrożeniach: pożar, powódź, wścieklizna w lesie, czy dziecko, które zginęło w galerii handlowej” – powiedział Boni.  (powyższa informacja pochodzi ze strony http://www.mac.gov.pl/)

Obiecał też powołanie: Zespołu ds. Uproszczenia Procedur Administracyjnych, Centrum Tworzenia Standardów Jakości Usług, Forum Partnerów Sieci. Ile to nowych urzędników? Ile pieniędzy na to pójdzie?

nomimos

  1. jojo
    23/10/2012 o 20:06

    Ares, nie mówi się „z przed” tylko „sprzed”, ale i tak gadasz spoko

  2. Denise
    23/10/2012 o 20:05

    to nasze państwo pikuje w dół jak jakiś TU154, wystarczy już tych zapewnień, tych obietnic i kłamstwa na każdym kroku

  3. Piotr
    22/10/2012 o 16:59

    Tak Ares, masz rację w: „Pan Minister Boni próbuje opowiedzieć nam kawał z serii niósł ślepy kulawego.”.Ale nie wiesz, że to normalka?

  4. minister
    19/10/2012 o 16:44

    to ministerstwo to ochronka dla nieudaczników którzy nic nie robią, te obietnice „z wykopalisk” najlepszym przykładem. A 112 jak nie było (od kilku już lat) tak ni9e ma i pewnie długo nie będzie.

  5. panek
    19/10/2012 o 16:38

    to jest po prostu śmieszne, kabaret i tyle

  6. Ares
    18/10/2012 o 19:13

    Mydlana Opera vide Komedia Pomyłek

    Z zaciekawieniem przeczytałem proponowane zmiany o ile takimi są w systemie ubezpieczeń. Odnoszę wrażenie, że Pan Minister Boni próbuje opowiedzieć nam kawał z serii niósł ślepy kulawego. Ciekawe jak za pomocą karty elektronicznej Ministerstwo widzi możliwość sprawdzania czy ktoś jest czy nie jest ubezpieczony bez posiadania infrastruktury informatycznej. O tym ani słowa. „ Samosię” to dokona zaiste. Chciałem przypomnieć Panu Ministrowi, że w przychodniach i szpitalach są takie miejsca jak rejestracja i ta komórka sprawdza dane pacjenta a nie lekarz.
    Wracając do karty elektronicznej. Nic nie wiemy gdzie będą zapisywane dane o zdarzeniach zdrowotnych pacjenta na karcie czy gdzieś indziej. Wreszcie cóż to za program pilotażowy, który bazuje na archiwalnych danych z przed około 3 miesięcy. Aby taki system był skuteczny i funkcjonalnych potrzebne są dwie rzeczy.
    1. System indywidualnych kont ubezpieczonych.
    2. Centralna elektroniczna historia zdrowia i choroby, bo tak się teraz o ile wiem nazywa dawną historię choroby.
    Te dwa elementy maja niebagatelne znaczenie dla powodzenia całego procesu. Jednak jest tutaj bardzo wiele problemów do rozwiązania. Pierwsze informacjami o tym czy składka jest zapłacona czy dysponuje ZUS. Dane te aktualizowane są odpowiednio +2-3 dni od dokonania zapłaty i wysłania deklaracji ZUS tj. 10 i 15 każdego miesiąca. Cały kłopot w tym, że pieniądze trafiają na jedno konto skrótowo 52 i rozliczane są za pomocą deklaracji składanych ZUS. Aby on-line wiedzieć czy składka jest zapłacona powinna ona trafiać na zindywidualizowane konto każdego ubezpieczonego a nie jak do tej pory do jednego worka. Wreszcie składka ta powinna trafiać bezpośrednio do dysponenta środków, czyli NFZ, wówczas to posiadalibyśmy informację on-line. Wszystko inne będzie opierać się na danych historycznych opóźnionych jak na naszą informatyzację, o co najmniej 30 dni – wariant optymistyczny. Jakkolwiek nie patrząc to dosyć drogi weryfikator, jeśli miałby pełnić rolę jedynie informacji o tym czy ktoś jest czy nie jest ubezpieczony. I śmiało można by to określić mianem prowizorki. Po to, aby zweryfikować informację o tym czy ktoś jest czy nie jest ubezpieczony wystarczy zwykły dowód osobisty i aplikacja ZUS czy NFZ za pomocą, której po wpisaniu PESEL otrzymamy informację o statusie pacjenta. Dodatkowym kłopotem jest jeszcze to, że sam ZUS nie potrafi podać precyzyjnej liczby ubezpieczonych na wybrany dzień.
    Drugi element to elektroniczna historia choroby powiązana z kontem ubezpieczonego. Ta rozwiązałaby wiele palących kwestii związanych z kulejącą na obie nogi służbą zdrowia.
    1. Informację o wszystkich zdarzeniach zdrowotnych pacjenta.
    2. Informację o zaordynowanej terapii. Może to wreszcie ukróciłoby proceder bezsensownego wypisywania leków na półkę.
    3. Cały system skierowań do specjalistów i szpitali trafiałby wprost do jednostek, które mają najkrótsze terminy realizacji drogą elektroniczną, pacjent otrzymywałby jedynie informację kiedy i gdzie się zgłosić.
    4. Skończyłby się problem z wypisywaniem recept i niejasnościami w tym zakresie. Pacjent wcale nie musiałby otrzymywać recepty do ręki tylko udałby się z identyfikatorem do dowolnej apteki i tam mógłby zrealizować zaordynowane leki. Wreszcie system w zależności od posiadanych uprawnień pacjenta i postawionych rozpoznań nadawały odpowiednią odpłatność za leki.
    Niestety z wypowiedzi Pana Ministra wieje pustką informacyjną. Rzucane są jakieś hasła na zasadzie może publika to kupi. Żadnych konkretów w sensie zdroworozsądkowego planu działania i jego finalizacji. Całość wygląda iście komicznie. Wypowiedzi te wskazują na to, że Ministerstwo Zdrowia nie ma żadnej koncepcji, co tak naprawdę chce osiągnąć.
    Wreszcie wypowiedzi Pana Ministra są dość nieodpowiedzialne, jeżeli pada propozycja wdrożenia jakiegoś systemu bez omówienia sfery kosztowej, bez wskazania celu końcowego i metodologii. I takim to sposobem kulawy NFZ będzie niósł ślepe pomysły Ministerstwa a zdezorientowany pacjent i pracownik służby zdrowia będzie grał główną rolę w tym dramacie.

    Ares
    Taki jeden, co coś tam wie, ale słabo deklamuje.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: