Strona główna > NFZ, Od nas, Ratownictwo > Centrum Medyczne RIEMER skarży prezesa NFZ

Centrum Medyczne RIEMER skarży prezesa NFZ

Po otrzymaniu pisma od prezesa NFZ, w którym odrzucono ostatecznie odwołania firmy Centrum Medyczne RIEMER dotyczącego konkursu na Ratownictwo Medyczne w rejonie Grodzisk Mazowiecki, firma postanowiła skierować sprawę do sądu.

Grzegorz Riemer, dyrektor CMR, przesłał nam kopię skargi, której fragmenty publikujemy.

Na 40. stronach pisma, podpisanego przez Zbigniewa Tetera, NFZ nie odniósł się do najistotniejszych uwag podnoszonych przez odwołującego się od decyzji dyrektora Mazowieckiego Oddziału NFZ. Nie sprawdzono też sprzętu, który wskazano jako niespełniający polskich norm u konkurenta (Falck Medycyna). Ponadto w decyzji tej, NFZ nie bierze pod uwagę wymogów znajdujących się zarówno w zarządzeniach samego NFZ jak i Ministerstwa Zdrowia czy KPA. Jak wykazuje odwołujący się od decyzji Grzegorz Riemer, dyrektor CMR, w przeprowadzonym konkursie ofert, popełniono wiele błędów zarówno merytorycznych jak i prawnych.

Przedstawiamy fragmenty tej skargi na Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego:

[…] zarzucam naruszenie:

1) art. 7 i art. 77 § 1 Kpa poprzez niewyczerpujące zbadanie i niedostateczne wyjaśnienie sprawy;

  1. art. 10, art. 78 § 1 i art. 80 Kpa w zw. z 81 Kpa, poprzez niewyznaczenie rozprawy administracyjnej, tylko w toku której było możliwe wypowiedzenie się strony co do zebranego materiału dowodowego – nieujawnionego przez organ w toku postępowania oraz w dokumentacji przedstawionej stronie w trybie art. 10 Kpa, a jedynie zasygnalizowanego przez organ Certyfikatu Nr Z1A 03 10 50621 001, wydanego przez TUV Product Service, z którego miało wynikać, że nosze stosowane przez drugą stronę postępowania konkursowego spełniają wymagania ustawy, o której mowa w pkt. 3;

  2. art. 134 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz. 1027 ze zm., zwanej dalej „ustawą”) – poprzez niezapewnienie przez Narodowy Fundusz Zdrowia równego traktowania wszystkich świadczeniodawców ubiegających się o zawarcie umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej i prowadzenie postępowania w sposób, który nie gwarantował zachowania uczciwej konkurencji;

  3. art. 36 ust. 2 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o państwowym ratownictwie medycznym (Dz.U. Nr 191, poz. 1410 ze zm.) i art. 161b ust. 2 (Dział VI) ustawy w zw. art. 149 ust. 1 pkt 7 ustawy, poprzez utrzymanie w mocy rozstrzygnięcia postępowania konkursowego, w wyniku którego zawarto umowę z podmiotem, którego zespoły ratownictwa medycznego są wyposażone w środki transportu sanitarnego, niespełniające Polskich Norm przenoszących europejskie normy zharmonizowane, w sytuacji, kiedy taka oferta powinna zostać odrzucona;

  4. art. 146 ust 1 pkt 2 i 3, art. 148 pkt 2 ustawy w zw. z art. 147 ustawy – poprzez nieprecyzyjne i niekonkretne określenie kryteriów oceny ofert oraz warunków wymaganych od świadczeniodawców;

  5. § 6 i § 7 pkt 1, 2, 4, 6 i 7 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 15 grudnia 2004 r. w sprawie sposobu ogłaszania o postępowaniu w sprawie zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej przez Narodowy Fundusz Zdrowia, zapraszania do udziału w rokowaniach, składania ofert, powoływania i odwoływania komisji konkursowej oraz jej zadań (Dz. U. Nr 273, poz. 2719 – zwane dalej „rozporządzeniem Ministra Zdrowia”);

  6. § 15 ust. 4 pkt 1 i 2 regulaminu pracy komisji kwalifikacyjnej, stanowiącego załącznik do uchwały Nr 36/2005/I Rady Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 4 października 2005 r. – poprzez ich niezastosowanie;

  7. art. 9 zd. 1 Kpa – poprzez niedopełnienie obowiązku należytego i wyczerpującego informowania strony o okolicznościach faktycznych i prawnych, które miały wpływ na ustalenie jej praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania;

  8. Ponadto wnoszę o dopuszczenie dowodu z Certyfikatu nr Z1 11 04 50621 004 wystawionego przez TUV PRODUCT SERVICE GmbH wraz z dołączonym do niego raportem technicznym, oraz korespondencji mailowej skarżącego z przedstawicielami ww. firmy z dni 18 lipca i 14 sierpnia 2012 r. – na okoliczność niespełnienia przez drugiego uczestnika postępowania konkursowego (Falck Medycyna Sp. z o.o.), w trakcie postępowania konkursowego, wymogów określonych w art. 36 ust. 2 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o państwowym ratownictwie medycznym.

    W związku z powyższym na podstawie art. 145 § 1 Ppsa wnoszę o uchylenie decyzji obu instancji i skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania, względnie o stwierdzenie przez sąd wydania decyzji z naruszeniem prawa, oraz o zasądzenie od organu na rzecz strony kosztów postępowania sądowoadministracyjnego.

W uzasadnieniu możemy przeczytać m.in.:

W toku postępowania przed Prezesem NFZ, strona złożyła wniosek o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej w celu stwierdzenia, czy sprzęt wykorzystywany przez Falck Medycyna Sp. z o.o. odpowiada wymogowi art. 36 ust 2 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym, bowiem dysponowała ona Certyfikatem nr Z1 11 04 50621 004, wystawionym przez TUV PRODUCT SERVICE GmbH (kopia wraz z tłumaczeniem przysięgłym w załączeniu), z którego wynikało, że wyposażenie karetek drugiego uczestnika postępowania konkursowego, Falck Medycyna Sp. z o.o. (który wygrał konkurs ofert w sprawie zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju: ratownictwo medyczne) nie spełniało wymogów ustawy z dnia 8 września 2006 r. o państwowym ratownictwie medycznym, natomiast organ powoływał się na inny certyfikat (Certyfikat Nr Z1A 03 10 50621 001), z którego wywodził, że taka niezgodność nie występuje. Ponieważ organ nie ujawnił tego certyfikatu, należało przyjąć, że niezbędne dla ustalenia spornej okoliczności będzie przeprowadzenie rozprawy administracyjnej w trybie art. 89 § 2 Kpa i skonfrontowanie ww. dokumentów. Postanowieniem z dnia 3 sierpnia 2012 r. Prezes NFZ odmówił przeprowadzenia rozprawy z uwagi na potrzebę zapewnienia szybkości postępowania, czym uniemożliwił stronie odwołującej zapoznanie się z dowodem i wypowiedzenie się co do powyższego dowodu.

Wobec powyższego, przedmiotowemu postępowaniu strona zarzuca naruszenie art. 10, art. 78 § 1 i art. 80 Kpa w zw. z art. 81 Kpa, czego skutkiem jest uznanie przez organ za zgodne z prawem zawarcie umowy z drugim uczestnikiem postępowania (Falck Medycyna Sp. z o.o.), którego oferta na podstawie art. 149 ust. 1 pkt 7 ustawy powinna była zostać odrzucona z uwagi na niespełnienie wymogów z art. 36 ust. 2 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o państwowym ratownictwie medycznym.

[…]Wątpliwości budzi również sposób przeprowadzenia przez komisję konkursową kontroli sprzętu znajdującego się na wyposażeniu oferentów, w toku którego dopuszczono się wielu naruszeń art. 7 i art. 9 zd. 1 i art. 77 Kpa.

[…]Podobnie zostało zignorowane zastrzeżenie odwołującego złożone na podstawie art. 10 Kpa, dotyczące ceny za świadczenia opieki zdrowotnej, zaproponowane przez Falck Medycyna Sp. z o.o., w świetle przedstawionej przez odwołującego analizy kosztów udzielania świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju ratownictwo medyczne. Organ stwierdził jedynie, że komisja konkursowa przeanalizowała złożone przez oferentów wyjaśnienia dotyczące elementów oferty, mających wpływ na wysokość ceny oraz przedstawioną kalkulację ceny oferowanej przez oferentów i nie wniosła do tego żadnych zastrzeżeń. Organ tylko uznał, że komisja jest świadoma zróżnicowania cenowego usług w niektórych województwach, wobec czego brak jest podstaw, aby kwestionować jej ustalenia w tym zakresie. Mimo to, ani komisja konkursowa, ani organ nie przedstawiły w toku postępowania żadnych analiz, które potwierdzałyby wiarygodność tych wyliczeń. Niezbadanie przez organy odwoławcze tak zasadniczej dla wyboru oferty kwestii stanowi kolejny przykład naruszenia art. 7 i art. 77 § 1 Kpa.

[…]W swoim odwołaniu Centrum Medyczne Riemer Sp. j. zarzuciło prowadzonemu postępowaniu naruszenie art. 134 ustawy poprzez niezachowanie zasady równego traktowania wszystkich świadczeniodawców ubiegających się o zawarcie umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej oraz prowadzenie postępowania w sposób, który nie gwarantuje zachowania uczciwej konkurencji. Ponadto odwołujący się zarzucił naruszenie § 7 rozporządzenia Ministra Zdrowia oraz § 15 pkt 3 Regulaminu pracy komisji prowadzącej postępowania w sprawie zawarcia umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (stanowiącego załącznik do uchwały nr 36/2005/I Rady NFZ z dnia 4 października 2005 r.), bowiem protokół komisji z negocjacji nie dokumentuje przebiegu negocjacji z odwołującym.

Dyrektor Mazowieckiego Oddziału NFZ oddalił powyższe odwołanie i w uzasadnieniu swojej decyzji stanął na stanowisku, że rozstrzygnięcie postępowania prowadzonego przez komisję kwalifikacyjną nie zostało podjęte z naruszeniem zasad postępowania, wobec czego nie doszło do naruszenia interesu prawnego odwołującego się. Powyższe stanowisko zostało również przyjęte przez Prezesa NFZ.

[…]Odwołujący zwrócił również uwagę na szczególne znaczenie kwestii prawidłowego zabezpieczenia nagrania z negocjacji przed odsłuchaniem go przez konkurenta. Po ostatecznym ustaleniu propozycji cenowej oferenta, a przed zakończeniem posiedzenia negocjacyjnego, pracownik NFZ wyszedł z urządzeniem nagrywającym z pomieszczenia, w którym trwało posiedzenie i przez kilkanaście minut nagranie (a wraz z nim informacje stanowiące tajemnicę handlową) znajdowało się poza kontrolą komisji oraz oferenta. Dodatkowo niepokojący jest fakt, że osoba będąca członkiem komisji i mająca w swoim posiadaniu protokół na jakiś czas znalazła się w tym samym pomieszczeniu co konkurent odwołującego (w korytarzu). Zdaniem Prezesa NFZ nie można tu mówić o naruszeniu żadnych przepisów, bowiem nie ma dowodów na to, aby konkurent rzeczywiście odsłuchał ww. nagranie. Zdaniem strony powyższe stanowi naruszenie art. 134 ust. 1 ustawy oraz § 7 pkt 1 i 7 rozporządzenia poprzez samo dopuszczenie takiej sytuacji.

[…]Kolejnym elementem postępowania, który naruszył prawo było wezwanie oferentów do złożenia wyjaśnień dotyczących elementów oferty mających wpływ na wysokość ceny oraz do przedstawienia kalkulacji ceny ofertowej, dot. cen jednostkowych wszystkich pozycji zakresów świadczeń, ujętych w protokole końcowym z negocjacji z dnia 4 czerwca 2012 r., do czego odwołujący został wezwany w dniu 4 czerwca 2012 r. Na termin do złożenia powyższych wyjaśnień organ wyznaczył dzień 6 czerwca 2012 r., godz. 11:00. Jak zauważył odwołujący się, zgłoszenie przez komisję konkursową wymogu sporządzenia „kosztorysu” bez wskazania jednolitej dla wszystkich oferentów metodologii sporządzenia takiego dokumentu jest naruszeniem określonych w art. 147 w zw. z art. 146 pkt 1 i 2 ustawy zasad jawności i niezmienności warunków, które podlegają ocenie w toku postępowania. Zgodnie z art. 148 pkt 2 ustawy porównanie ofert w toku postępowania w sprawie zawarcia umowy o udzielenie świadczeń opieki zdrowotnej obejmuje m.in. kalkulację kosztów. Jednakże, zgodnie z art. 147 ustawy warunki wymagane od świadczeniodawców są jawne i nie podlegają zmianie w toku postępowania. Oznacza to, że warunki takie powinny zostać przedstawione oferentom i nie mogą one podlegać zmianie w jego toku. Dokumenty finansowe oferentów, które mają zostać porównane, muszą być sporządzane według takich samych, znanych oferentom, jednolitych zasad, w przeciwnym razie są nieporównywalne i nie mogą stanowić podstawy do oceny.

Powyższy zarzut Dyrektor Mazowieckiego Oddziału NFZ uznał za niezasadny, ponieważ wzoru takiego wyliczenia nie narzucają przepisy i byłby on trudny do określenia. Również Prezes NFZ uznał, że nie można mówić o naruszeniu przepisów, bowiem obie strony zostały potraktowane jednakowo, a ustalone kryteria były tak czy inaczej wiążące dla oferentów. Powyższe stanowisko pomija fakt, iż art. 148 pkt 2 ustawy wyraźnie nakłada na organ zadanie, jakim jest skuteczne i rzetelne porównanie m.in. kalkulacji kosztów oferentów i świadczy o traktowaniu przez organ przepisu art. 148 pkt 2 ustawy jako przepisu martwego. Należy jednak mieć na względzie, że skoro art. 148 pkt 2 ustawy stanowi, że porównanie ofert w toku postępowania w sprawie zawarcia umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej obejmuje w szczególności ceny i liczby oferowanych świadczeń opieki zdrowotnej oraz kalkulacje kosztów, czyli ustawa uznaje, że te informacje są niezbędne przy porównywaniu ofert, to należy uznać, że do organu należy szczegółowe określenie danych (w tym i sposobu ich przedstawienia), które są mu potrzebne, celem prawidłowego zweryfikowania oferty i wykonania dyspozycji powoływanego przepisu. Strona natomiast ma prawo oczekiwać, że zostanie rzetelnie poinformowana o tym, czego dokładnie organ od niej oczekuje w konkretnym postępowaniu.

[…]Wymienione powyżej uchybienia wskazują, że kontrola rozstrzygnięcia komisji konkursowej przeprowadzona przez oba organy odwoławcze była w istocie pozorna.

[…]Prezes NFZ nie prowadził wprawdzie na nowo postępowania konkursowego, ale zobowiązany był zbadać okoliczności związane z zasadnością dokonanego wyboru oferenta (oferty innych świadczeniodawców biorących udział w postępowaniu konkursowym powinny stanowić w niniejszej sprawie materiał dowodowy – tak WSA w Warszawie, sygn. akt VII SA/Wa 1845/08), czego Prezes NFZ w niniejszej sprawie nie zrobił. Chociaż strona wniosła o załączenie do akt sprawy wszystkich dokumentów złożonych komisji konkursowej przez odwołującego się oraz przez Falck Medycyna Sp. z o.o., jak również dokumentów i analiz wytworzonych przez komisję konkursową oraz organ I instancji, analiza uzasadnienia decyzji Prezesa NFZ wskazuje, że ww. dokumentów Prezes NFZ wnikliwie nie zbadał.

Czekamy na wynik tej sprawy.

nomimos

  1. Anonim
    20/09/2012 o 13:14

    Trzymam kciuki za Pana, jestem wdzięczna Pana ludziom za uratowanie mi życia, karetka przyjechała błyskawicznie. Czego nie da się powiedzieć o Firmie Falck, która obsługuje od 1 lipca nasz rejon niejednokrotnie dało się słyszeć ze karetka jechała bardzo długo może to jest spowodowane brakiem profesjonalnego kierowcy, którego falck zredukowało i błądzeniem ratowników, którzy nie znają rejonu.Ostatnia afera z wysłaniem karetki do dziecka, które niestety zmarło jest skandaliczne.

  2. Maniek z Koszalina
    14/09/2012 o 14:38

    To chyba trochę z motyką na słońce, ale trzymam kciuki mocno, bo może się udać. Po tylu aferach co teraz słychać, może ogólnopolskie media się tym zainteresują i coś drgnie?
    Pozdrawiam i życzę sukcesu!

  3. Anonim
    13/09/2012 o 10:55

    Uważam, że jeszcze lepiej byłoby gdyby wszyscy pokrzywdzeni podczas tego kontraktowania wnieśli pozew zbiorowy, bo siłą rzeczy takich osób jest znacznie więcej….poniesione straty są ogromne…

    Z całego serca życzę powodzenia Panie Grzegorzu.

    • madu
      13/09/2012 o 13:33

      Popieram, dopiero by były jaja… pozew zbiorowy przeciwko NFZ, ciekawy pomysł.

  4. seba
    12/09/2012 o 19:56

    Nie lubię Falcka. Jednak niech Pan Riemer poczuje się tak, jak czuli się pracownicy z Bełchatowa. Z dniem 1 stycznia pozbawił ich pracy, w ich miejsce zatrudniając ratowników z Wrocławia, czy Sosnowca (co sam Riemer publicznie przyznawał). Dlatego jest mi ta sytuacja tak naprawdę obojętna (chociaż oczekuję ostatecznego rozstrzygnięcia, które może być ciekawe). Prywaciarz wygryzł prywaciarza. Dla mnie jest ważne to, by Państwowe Ratownictwo medyczne, było państwowe nie tylko z nazwy.

    • Ares
      12/09/2012 o 23:48

      Moje Uszanowanie Panu.
      Nie bardzo rozumiem analizując Pańską myśl, jakie to ma znaczenie dla pacjenta czy ratownictwo ma w nazwie Państwowe czy nie. Jakie to ma znaczenie, kto je realizuje w ramach systemu określonego ustawą? Ratownictwo jest jedno i ma działać dobrze bez kiwek. Pacjent oczekuje po prostu pomocy w sytuacji zagrożenia i ma gdzieś czy to jest państwowe czy nie. On oczekuje pomocy konkretnej. Samą nazwą, deklaracjami i pozornymi działaniami tudzież papierami mniej lub bardziej ważnymi jeszcze nikt nikogo nie uratował. A Szpital w Bełchatowie przegrał, na co dowód obiektywny w postaci protokołu porównawczego można znaleźć na stronach NFZ, bo sądził, że ciągle będzie można realizować usługę w oparciu o manianę sprzętową i kadrową.
      Taki jeden, co słabo deklamuje, ale coś tam wie.
      Ares

      • dr z Kielc
        13/09/2012 o 13:39

        Też uszanowanie,
        chyba masz rację Ares. Ta maniana w zbyt wielu placówkach się zadomowiła. Są tacy, którzy twierdzą, że pogotowie powinno być państwowe, niech sobie ci idą do takich i zobaczą jak jest. Nie twierdzę, że wszędzie, ale w znakomitej większości państwowe ratownictwo jest niedoinwestowane sprzętowo i kadrowo. Ale nie tylko. Znamy przykłady prywaciarzy, którzy ekspansywnie pchają się na polski rynek z tymi usługami, a sprzęt (wielokrotnie opisywany (np. nieśmiertelne Strykery) mają pożal się Boże. Z kadrą też nieciekawie, często na potrzeby konkursu mają 100% medyków z ratunkową, a po kilku miesiącach już ich nie ma. Wysługiwanie się LPR też jest zbyt częste. Podziwiam pana Riemera, że zdecydował się iść do sądu. Trzymam kciuki, może gdy nagłośni się tą sprawę, coś się zmieni w decyzjach NFZ?

    • Anonim
      13/09/2012 o 10:49

      Podejrzewam, że w Bełhatowie każdy kto zgłosiłby chęć współpracy z C.M. Riemer i podszedłby do egzaminów wstępnych, których wynikiem potwierdziłby swój wysoki poziom wiedzy i umiejetności, znalazłby zatrudnienie.

  5. papugaj
    12/09/2012 o 16:32

    i bardzo dobrze. tak trzeba z tym śmierdzącym molochem, który powinien zostać zlikwidowany! A Arłukowicz i Pachciarz do dymisji!!!

  6. szef
    12/09/2012 o 16:30

    Gratulacje dla Pana Grzegorza! Nareszcie ktoś decyduje się na poważny krok w kierunku poważnego traktowania oferenta

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: