Strona główna > Przegląd prasy, Ratownictwo > Ratownicy Falck’a mają problem ze znalezieniem adresu chorego

Ratownicy Falck’a mają problem ze znalezieniem adresu chorego

Przegląd prasy: Jedziemy do pacjenta pod wskazany adres, dojeżdżamy na konkretną ulicę i zaczyna się rozglądanie za domem – donosi portal www.nto.pl.

Lecą cenne minuty, a my nie wiemy, gdzie podjechać, bo na płocie czy też ścianie często nie ma tabliczki z numerem – mówi Mariusz Baran, szef firmy Falck z Brzegu, która zajmuje się ratownictwem medycznym.

[…]- A jeżeli już kogoś nie stać na taki wydatek, to niech go chociaż kredą wymaluje. Zawsze nam to pomoże – mówi Mariusz Baran z Falcka  – czytamy dalej.

Więcej na: http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120818/REGION/120819629

Reklamy
Kategorie:Przegląd prasy, Ratownictwo Tagi: ,
  1. dżejdżej
    29/08/2012 o 13:37

    Nie, nie można zatrudnić tych co znają teren, bo oni chcą większą stawkę…

  2. Haniken
    26/08/2012 o 22:44

    Może zatrudnić zwyczajnie tych co to znają teren od lat? Proste?

  3. bron
    21/08/2012 o 14:00

    Tutaj inne osiągnięcia tej firmy , dzisiejsza prasa
    http://www.rp.pl/artykul/10,925926-Zmarl–bo-pomoc-dotarla-zbyt-pozno-.html

  4. jakow
    21/08/2012 o 13:07

    Falck to słynie z tego ,że nie może znaleźć albo adresu , albo miejscowości do której są wzywani . Jak obsługa karetki składa się z osób z poza terenu który obsługuje karetka to nic dziwnego, że mają takie problemy . … Na samym GPS się nie dojedzie . Jak oni w ten sposób działali Słowacji to się nie dziwie ,że powoli im tam dziękują za taki standard działania i powracają do miejscowych służb ratowniczych

  5. logos
    21/08/2012 o 11:31

    Fakt jest taki, że to jest poważny i powszechny problem….
    Drugą stroną medalu jest to, że właśnie znajomość rejonu bywa kluczowa, do tego dochodzi konieczność współpracy z dyspozytorem – profesjonalistą, który jeśli trzeba, wystawi „stójkę/machacza” przed bramę, pokieruje na miejsce jeśli jest trudno dostępne – będzie myślał….
    Tracimy doświadczonych kierowców, bo „opłaca się” tworzyć zespoły dwuosobowe….ale to tylko pozory. Faktycznych kosztów nie da się tak łatwo przeliczyć na pieniądze…tu konieczne są nauki wyższe niż, że tak to nazwę „dzięgologia stosowana”…..

  6. ratuś
    21/08/2012 o 11:15

    Nie dziwota! Jak się nie zna terenu to tak jest. A odwala się oferty tych podmiotów, które nie tylko znają od lat niemal każdego pacjenta na terenie, to jeszcze pozwala się wygrywać konkursy takim, co to nie spełniają pewnych warunków konkursu. Kiedy wreszcie zrobią z tym porządki? Pani Pachciarz zapowiedziała pierwszego dnia swego urzędowania, że takowe zrobi, jak widać robi. Wystarczy poczytać na tej i innych stronach jak działa pewna firma, która wygryzła kilku operatorów mających nieskalaną wręcz opinie, doświadczenie, super sprzęt i lekarzy z odpowiednimi specjalizacjami. A ratownicy mieli wszystkie możliwe szkolenia i doświadczenie. A kierowcy nie musieli szukać domów chorych, bo znali swój teren jak własną kieszen. Wstyd pani Prezes NFZ, wstyd Panie Ministrze Zdrowia. Bo jak nie wiadomo o co chodzi…. dokończcie sobie sami. Bo o rozłożonym parasolu ochronnym pewnej partii nad pewną firmą medyczną jest już głośno, coraz głośniej.
    A rząd obiecywał, że będzie dbał o rodzime firmy, jak to teraz wygląda?

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: