Strona główna > NFZ, Od nas, Ratownictwo, Szpitale > Kto co ma w rectum…

Kto co ma w rectum…

Otrzymaliśmy mailem komentarz do tekstu pt.”Kto zawinił”. Uznaliśmy jednak, że powinniśmy opublikować tę treść jako osobny tekst, który dość fachowo odnosi się do zaistniałej sytuacji w Gostyniu.

Moje Uszanowanie Państwu.

Z ciekawością przeczytałem szereg publikacji o tym zdarzeniu a i w mediach było dosyć głośno. Tak naprawdę to jeden wątek – Pogotowie Lotnicze odmówiło transportu dziecka. Kłopot w tym, że Pogotowie postąpiło zgodnie z obowiązującymi procedurami. Tak, tak, Panie Ministrze Zdrowia, te procedury mają swoje źródło w resorcie, którym Pan kieruje. Dziwne, że o tym Pan nie wie. Do rzeczy jednak. Wypadek, dwoje poszkodowanych, w tym dziecko. Wezwano Pogotowie, tymczasem jest wszystko OK. Wysłano do zdarzenia Jedną karetkę! Pewnie drugiej nie było, z oszczędności zapewne. Wysłano kogo? – zespół podstawowy, ale to nie błąd akurat. Szkoda tylko, że jeden. Dokonano udzielenia pomocy poszkodowanym. Tutaj zaznaczyć należy, że obligatoryjnym jest zbadanie pacjenta i dokonanie jego oceny, a dopiero potem podejmuje się decyzję, co dalej.

Czytając wyjaśnienia szefa firmy Falck Medycyna przyjąłem je spokojnie -“stan dziecka na miejscu wypadku nie wskazywał na to, aby od razu wzywać śmigłowiec LPR lub transportować dziecko do Centrum Urazowego w Poznaniu”, kiedy czytałem je ponownie, po skonstatowaniu ze stwierdzeniem lekarzy ze szpitala –„ Adaś ma stłuczone płuco i zmiażdżoną nerkę”, byłem niemile mocno zaskoczony. Szanowny Panie Doktorze Weryk, niech pan się nie kompromituje, bo jeszcze ktoś pomyśli, że znalazł Pan dyplom lekarza na śmietniku. Dziecko z urazem wielonarządowym, z poważnym urazem jednego z narządów miąższowych, niewątpliwe z krwawieniem wewnętrznym, było w stanie dobrym? No proszę Pana, litości. Owszem dziecko mogło być ocenione, jako w stanie dobrym, ale tylko w wyniku niewłaściwej oceny i braku badania przedmiotowego. W tym momencie nasuwa się kilka wątpliwości

  1. Czy powiadomiono dyspozytora o ilości i stanie poszkodowanych?
  2. Czy dyspozytor zadysponował drugi zespół – (było dwóch poszkodowanych)?
  3. Dlaczego do dziecka z urazem wielonarządowym nie wezwano Lotniczego Pogotowia od razu z miejsca zdarzenia celem przetransportowania do Centrum Urazowego? Chyba lokalnemu pogotowiu znane są realia szpitala w Gostyniu i wiadomo, że tego typu pacjent może przerosnąć możliwości szpitala, a tym samym wiezienie go w to miejsce jest tylko niepotrzebnym odwlekaniem udzielenia właściwej pomocy, a co za tym idzie, narażenie pacjenta na możliwość utraty życia.
  4. Czy powiadomiono lekarza koordynatora Zarządzania Kryzysowego o sytuacji? I jaką podjął decyzję? I czy w ogóle jakąś podjął?
  5. Dlaczego nie podjęto decyzji, aby od razu wieźć pacjenta do Centrum Urazowego w Poznaniu?

I tutaj po analizie tekstów, odpowiedzi nasuwają się same:

  1. Nie powiadomiono, bo po co. Zapakowano dwóch pacjentów do karetki i jazda, aby jak najszybciej pozbyć się kukułczego jaja. Po co badać i oceniać. Gaz do dechy i izba przyjęć, niech tam się martwią, co dalej.
  2. Nie zadysponował, bo trzeba oszczędzać, jak ma się kontrakty po dumpingowych cenach.
  3. Nie powiadomiono lekarza koordynatora, bo:
  1. poleciłby wieźć pacjenta do Poznania
  2. albo wezwać Lotników.
  3. same więc problemy bo i koszty, a przy okazji wyszłoby, że z tą fachowością też coś nie jest tak.
  1. nie zadysponowano, bo szybciej było zawieźć z powodu jak w pkt.1, drugie, pojechał lichy zespół a na lotników trzeba czekać niedługo, ale jednak. I co by było, jakby pacjent zaczął się „pogarszać”, a niewątpliwie by do tego doszło. Byłby kolejny kłopot, zużycie sprzętu i leków, a to znów koszty. Nie zawieziono do Centrum Urazowego, bo to kolejne koszty (paliwo) i konieczność zadysponowania drugiego zespołu „S” z lekarzem.

Teraz NFZ dostał biegunki, bo jest na widelcu mediów, a ostatnio prasę ma raczej kiepską. Kontrola kompleksowa Szpitala, he he, dobre. Kino po prostu. Wskazuje to, że NFZ nie ma nawet bladego pojęcia o tym, jak powinno funkcjonować ratownictwo medyczne. Czego jednak tutaj oczekiwać? W NFZ sami specjaliści, co jeden to lepszy, prześcigający się w konkursie, kto ładniej będzie deklamował zarządzenia Prezesa. Murowane pierwsze miejsce, ale w konkursie recytatorskim. Gorzej z wiedzą fachową w tym konkursie, to raczej pierwsze miejsce, ale od końca. Ministerstwo, jak łatwo się było spodziewać. Wezwano Bogu Ducha winnego Gałązkowskiego na dywanik. Niech się spowiada. Pewnie podjęto tę decyzję w nadziei, że Szef Lotniczego poinformuje i uświadomi treść zarządzeń, które to samo Ministerstwo wypluło z siebie jak pestkę czereśni na zewnątrz i zupełnie o tym zapomniało.

Nie słyszałem, aby u operatora pogotowia zarządzono kontrolę. Tutaj akurat, po analizie innych tekstów, nie jestem zdziwiony. Dobrze jest mieć polityczny parasol ochronny, a i trzeba wiedzieć, co skontrolować, a tutaj znów ta nieszczęsna wiedza jest potrzebna.

Zastanawia mnie, przeciwko komu wniesie pozew sądowy rodzina poszkodowanych. Tutaj prawnicy będą mieli używanie. Tyle połamanych procedur na samym początku. Działania jednej ze służb ratowniczych, które spowodowały opóźnienie istotne, w udzieleniu fachowej pomocy.

Najzabawniejsza jest reakcja NFZ i Ministerstwa, chociaż wcale to nie jest  w sumie śmieszne. Dowodzi tylko jednego, bowiem oficjalnie wycierają sobie usta na wyścigi dobrem pacjenta, a tak naprawdę mają to w rectum. I pewnie za to najwięcej zapłaci Szpital w Gostyniu, a z całą pewnością nie operator ratownictwa medycznego i broń Boże jakiś urzędnik w NFZ, bo to przecież wysokiej klasy fachowiec, nietykalny do tego .

Życzę udanego polowania na czarownice.

Taki jeden, co kiepsko deklamuje, ale coś tam wie.

(nazwisko i adres do wiadomości administratora strony)

.

Advertisements
  1. Cristi
    16/08/2012 o 23:19

    a ja mam w tym rectum wszystkie te p…ne instytucje. Zlikwidować ten NFZ natychmiast i niech mi oddadzą moje składki z 25 lat!!!!!!!!!!

  2. logos
    15/08/2012 o 20:43

    Nie tylko lekarzem….
    http://www.warminsko-mazurski.platforma.org/nidzicki/nasze_wladze.html
    „Wiceprzewodniczacy” wymieniony po lewej….

    • para
      15/08/2012 o 21:11

      czyżby była jasność jak Falck jest chroniony przez PEŁO? mąż pani Baryckiej wysoko w PEŁO a teraz pan Weryk… no pieknie. I jak ma być normalnie w tym chorym kraju?

      • Karol
        15/08/2012 o 22:34

        A co na to „bul” i Tusku? Ten ostatni ostatnio obiecał likwidację nepotyzmu w koncernach i wielkich firmach… i co? Co Pan na to Panie TUSKU? Takiego nepotyzmu trudno gdzieś poszukac. Może Pan zajmnie się NFZetem i Ministerstwem Zdrówka wszelakiego?????

  3. piguła
    15/08/2012 o 16:50

    no, jak w tej firmie mają takich wykształciuchów jak pan dr Weryk, to nie dziwota.

  4. RTM
    15/08/2012 o 14:18

    „Kontrola kompleksowa Szpitala, he he, dobre. Kino po prostu. Wskazuje to, że NFZ nie ma nawet bladego pojęcia o tym, jak powinno funkcjonować ratownictwo medyczne. Czego jednak tutaj oczekiwać? W NFZ sami specjaliści, co jeden to lepszy, prześcigający się w konkursie, kto ładniej będzie deklamował zarządzenia Prezesa”

    dobre, no i prawda sama, nie ma co. od kiedy to nfz ma jakiekolwiek pojęcie o rtm? tam siedzą urzędasy, nawet jeśli któryś ma cokolwiek wspólnego z szeroko rozumianą medycyna to raczej wiedza książkowa. jeśli dopuszczają firmy do konkursu i pozwalają im wygrywac, firmom, które tak pracują jak widać w wyszukiwarkach (ogrom skarg z całego kraju), to co się dziwić, że do wypadku z dwoma poszkodowanymi jedzie zespół podsawowy (ciekawe jak wyposażony) i nie wie co zrobić z takim przypadkiem?
    Ratownik z Poznania

  5. PRO
    15/08/2012 o 13:21

    Bardzo ciekawy tekst. Wszystko wyjaśnia. Szkoda, że Weryk tego nie rozumie. Ale skoro firma daje dumpingowe ceny do NFZ na działalność ratującą życie, to może i w dumpingu jest i myślenie, kto wie….

    • Paka
      15/08/2012 o 14:05

      dumpingowe to oni mają wszystko, nie tylko myślenie. pozdro z Gliwic

  6. Kolo
    15/08/2012 o 13:12

    Dobre, dobre. Widać, że pisał to ktoś, kto wie o czym gada. Zgadzam się w 100%ze wszystkim. A Weryk to tak w ogóle lekarz? Po tych jego wypowiedziach jakoś nie bardzo to widzę. Jakby był doktorem, to by wiedział co ma mówić, a tak….

    • RTM
      15/08/2012 o 14:24

      jak jest doktorem to sam sobie wytawił laurkę, a jak jest doktorem, który może zatrudnia w swojej firmie dkotorów do karetek, to jak ma sprawdzić ich kwalifikacje?

      • jasio
        16/08/2012 o 15:51

        Zawsze można być np doktorem Politologii,( tytuł naukowy) albo czegoś innego . Doktor to wcale nie znaczy że lekarz.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: