Kto zawinił?

Wracamy do sprawy chłopca rannego w wypadku, którego ze szpitala w Gostyniu nie chciało zabrać Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Dziś właściciel karetki firmy Falck i szef LPR tłumaczą swoje racje.

Robert Gałązkowski, dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego tłumaczy, że z powodu braku profesjonalnego lądowiska w szpitalu gostyńskim, nie mógł zgodnie z przepisami wysłać tam śmigłowca. LPR ląduje wprawdzie w różnych warunkach i na różnych prowizorycznych lądowiskach, ale jedynie wówczas, gdy jest wzywane bezpośrednio do wypadku, a nie jako transport między szpitalami. Tu przepisy wyraźnie się różnią. – Jeżeli pacjent jest pod opieką lekarzy, nam nie wolno ponosić podwyższonego ryzyka – wyjaśnił.

 

Innego zdania jest szef firmy Falck, której karetka odwiozła rannego chłopca do szpitala specjalistycznego w Poznaniu. Jak pisze w swoim oświadczeniu: „szpital w Gostyniu posiada chirurgię dziecięcą, dlatego winien wykonywać podstawowe procedury ratujące życie na miejscu”, ponieważ – jak twierdzi – „stan dziecka na miejscu wypadku nie wskazywał na to, aby od razu wzywać śmigłowiec LPR lub transportować dziecko do centrum urazowego w Poznaniu” twierdzi Ireneusz Weryk, dyrektor ds. ratownictwa i edukacji medycznej Falck Medycyna. Dodaje też, że: „stan dziecka na miejscu wypadku nie wskazywał na to, aby od razu wzywać śmigłowiec LPR lub transportować dziecko do centrum urazowego w Poznaniu”.

 

Dziecko przewieziono do Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Gostyniu. Tamtejsi chirurdzy stwierdzili, że Adaś ma stłuczone płuco i zmiażdżoną nerkę. Konieczna była specjalistyczna pomoc. Gostyńska lecznica nie dysponuje odpowiednim sprzętem, ani kadrą która mogłaby przeprowadzić skomplikowaną operację. Uzgodniono, że chłopiec zostanie przewieziony do kliniki w Poznaniu.

 

Adaś już ma usuniętą jedną nerkę, a jego stan jest nadal bardzo poważny. Kto naprawdę zawinił?
Całą sprawą zajął się NFZ, Minister Zdrowia, Prokuratura i Policja.

nomimos

  1. kolega
    16/08/2012 o 23:24

    ja tam chyba wiem kto zawinił. Pewna firma co to świadczyć ma usługi RTM na tym i nie tylko na tym terenie, niech wreszcoe NFZ zrzuci klapki z oczu, niech nie patrzy na kolegów z rządzącej partii i niech się weźmie do roboty i weryfikacji wreszcie!!! To co się czyta o tej firmie to szok, wystarczy poszukać (nie tak znowu głęboko) w necie. nie widziałem tylu złych opinii o jednej firmie. no, może dziś przegonił to Amber Gold. Pani prezes nowa z nfz. może się pani weźmie do roboty, nie patrzy kto panią rekomendował i z jakiej partii on był, ale trzeba wreszcie tę stajnię Augiasza wyczyścić!!!! Trzymam za panią kciuki, niech się pani nie boi, tylko weźmie miotłę porządną i do… czyszczenia tego wszystkiego!!!!!

  2. oburzony
    16/08/2012 o 16:08

    teraz Nadarzyn i też Falk a dziecko zmarło …..miał dopiero 5 lat

  3. BTX
    15/08/2012 o 13:13

    Winnych nie ma i nie będzie a cygana powieszą. Tylko kto będzie tym cyganem, oto jest hamletowskie pytanie

  4. Morison
    14/08/2012 o 20:44

    Kto zawinił????? Ja tam mam swoje zdanie na ten temat. Czy NFZ kontroluje pogotowie ratunkowe w jakiś miesiąc czy dwa po wygranym konkursie? Czy sprawdza czy lekarze mają medycynę ratunkową naprawdę? Czy NFZ uznaje, że cena za dobokaretkę S z 2008 roku może „wyrobić” się w 2012? Widać, że akceptuje takie absurdy. Nie dziwota, że w takich cenach trzeba „oszczędzać” na wszystkim. Kiedyś (2008) cena za 1 l paliwa to nieco ponad 3 zeta, teraz 6. To ja się pytam jak to ma być opłacalne? A może dobry wujaszek z Danii dopłaca do interesu? Kto wreszcie to zweryfikuje??

  5. Qba
    14/08/2012 o 20:18

    „LPR ląduje wprawdzie w różnych warunkach i na różnych prowizorycznych lądowiskach, ale jedynie wówczas, gdy jest wzywane bezpośrednio do wypadku, a nie jako transport między szpitalami. Tu przepisy wyraźnie się różnią. – Jeżeli pacjent jest pod opieką lekarzy, nam nie wolno ponosić podwyższonego ryzyka ”
    A był lekarz?????????

  6. Marek
    14/08/2012 o 20:17

    Kto zawinił? PRZEPISY DEBILNE!!!!!!

  7. IRAL
    14/08/2012 o 20:16

    Chore przepisy, do wypadku to zawsze i wszędzie, a dla ratowania życia w przewozach między szpitalnych to już niu niu. Nie dziwię się Gałązkowskiemu, on się trzymał przepisów (chorych) wydanych przez równie chore instytucje jak Minister Zdrowia czy NFZ. Ja się zastanawiam jedynie, kto był w karetce, która przybyła do wypadku? Czy nie jakiś niedoświadczony ratownik bez niezbędnego sprzętu? A może ktoś nie umiał zdiagnozować dzieciaka? No i jeszcze jedno. Nikt nigdzie nie powiedział kto odpowiadał za przewozy między szpitalne w tym szpitalu. Może znowu Falck? Nie dziwiłbym się….

  8. kojak
    14/08/2012 o 19:59

    Masz rację, wszędzie gdzie aferka z pogotowiem to często występuje w tle Falck. W wielu miejscach już tej firmy nie chca, znam takie i mówię to z całą odpowiedzialnością. Zastanawiam się tylko, czemu NFZ dalej pozwala tej firmie działać?

  9. jan
    14/08/2012 o 15:37

    Wszędzie Falck . Jak zadyma z bramkami na autostradzie to tylko oni nie wiedzieli jak poradzić sobie z ich otwarciem , Jak niejasności z przetargami na ratownictwo to też Falck w tle . Teraz Gostyń i też Falck, ale oni „jak zwykle” byli w porządku . Jakaś „nieszczęśliwa” ta firma.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: